14°C bezchmurnie

Opóźnienia w budowie południowej obwodnicy

2019 rok , 2020 rok, 2021 rok… Wszystko wskazuje na to, że zapowiadane przez Donalda Tuska przed referendum terminy budowy południowej obwodnicy stają się mało realne. Opóźnienia spowodował przetarg, który według ekspertów został źle przygotowany.

Ekspresowa obwodnica, mająca przebiegać przez Ursynów, Wilanów i Wawer, obecnie urywa się na ulicy Puławskiej, a kierowcy, którzy chcą przedostać się na drugą stronę Wisły, stracą czas, stojąc w korkach np. w okolicach Doliny Służewieckiej.

18-kilometrowy odcinek łączący Ursynów, Wilanów i Wawer , który prowadzi do wylotówki na Lublin ma pochłonąć 6,7 mld zł. Niemała część tej sumy przeznaczona zostanie na budowę ponad dwukilometrowego tunelu pod ulicą Płaskowickiej. Tuż przed referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz sam Donald Tusk zaangażował się w poszukiwanie pieniędzy na tę inwestycję. Obiecał, że budowa południowej obwodnicy zostanie ukończona w 2019 roku.

Końca prac nad trasą jednak póki co nie widać, bo przetarg na wykonawców południowej obwodnicy w formule "projektuj i buduj" ciągnie się już od 18 grudnia 2013 roku i nic z tego nie wynika. Według pierwotnych planów oferty z cenami miały być znane 10 października. Od tamtego czasu termin ich ogłoszenia przekładano już sześciokrotnie - po raz ostatni tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Nowe daty ujawnienia ofert dla trzech odcinków trasy to 12, 19 i 26 stycznia, choć jest sporo wątpliwości czy to stateczne terminy.

Specjaliści z GDDKiA twierdzą, że dzisiejszy brak wyboru wykonawcy spowodowany jest tym, że firmy złożyły ogromną liczbę pytań do dokumentacji przetargowej - blisko 2,4 tys. – a każde z tych pytań wymagało udzielenia szczegółowej odpowiedzi. Firmy interesują się np. szczegółowymi parametrami wiaduktów czy estakad. Pojawia się też wątpliwości wobec warunków kontraktu. A odpowiedzi często okazują się niewystarczającymi, co prowadzi do składania licznych odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej.

Inżynierowie jednogłośnie twierdzą, że termin oddania trasy w 2019 roku jest nierealny, bo tak wielka ilość pytań świadczy o fatalnie przygotowanym, w wielkim pośpiechu, przetargu. A formuła „projektuj i buduj”, w której jedna firma najpierw projektuje, a potem buduje trasę zupełnie się nie sprawdza, bo przy tak trudnej inwestycji najpierw powinno się zlecić wykonanie dokładnego projektu, a dopiero potem powinien zostać wybrany wykonawca.

 

Według fachowców termin zakończenia budowy ekspresówki może przeciągną się na 2020, a nawet 2021 rok.

 

fot.  drogi.inzynieria.com

Opóźnienia w budowie południowej obwodnicy komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się