Sobotni poranek, godzina 10:00. Przed Wawerskim Centrum Kultury przy Żegańskiej 1a ruch jest dziś znacznie większy niż zwykle. Choć kalendarz wskazuje na weekend, mieszkańcy dzielnicy nie przyszli tu po bilety do kina czy na koncert. Przyszli załatwić sprawy, na które w natłoku codziennych obowiązków od poniedziałku do piątku po prostu brakuje czasu. [middle1] Inicjatywa „Urząd otwarty na potrzeby mieszkańców” zamieniła sale centrum kultury w tętniący życiem, wielofunkcyjny punkt obsługi. Wchodzących wita gwar rozmów i uśmiechnięci urzędnicy. Atmosfera różni się jednak od tej, którą znamy z tradycyjnych okienek – nie ma tu pośpiechu, nerwowego spoglądania na numerek ani barier ochronnych. Jest za to kawa, otwartość i kilkadziesiąt stanowisk gotowych do pomocy. Reklama Kolej i dotacje na pierwszym planie Największe oblężenie od samego początku przeżywa stanowisko Polskich Linii Kolejowych S.A. Mieszkańcy Wawra z mapami w rękach dopytują o modernizację lokalnej linii kolejowej. „Chciałem na własne oczy zobaczyć plany nowych przejść podziemnych i upewnić się, jak będą przebiegały ekrany akustyczne blisko mojej działki” – mówi pan Janusz, mieszkaniec Anina. Obok, przy stoliku Ekodoradców, dorośli analizują wnioski o dotacje z programu „Czyste Powietrze”. Możliwość skonsultowania termomodernizacji budynku czy montażu paneli fotowoltaicznych w sobotni poranek to dla wielu strzał w dziesiątkę. Smartfon w służbie mieszkańca Kilka kroków dalej, przy stoisku Ministerstwa Cyfryzacji, starsze małżeństwo z pomocą młodego informatyka instaluje aplikację mObywatel. „Do tej pory bałam się tego wszystkiego w telefonie, ale pan tak spokojnie mi wytłumaczył, jak zastrzec PESEL i sprawdzić recepty, że już się nie boję” – uśmiecha się pani Maria. Reklama Tuż obok urzędnicy Warszawskiego Transportu Publicznego od ręki wyrabiają Karty Miejskiej i wgrywają uprawnienia do darmowych przejazdów dla seniorów, którzy ukończyli 70 lat. Z kolei przy stanowisku Miejskiego Centrum Kontaktu Warszawa 19115 mieszkańcy uczą się, jak za pomocą aplikacji zgłaszać miejskie usterki – od niedziałającej latarni po dziurę w jezdni. Od lasu po biznes Na brak zajęcia nie narzekają też przedstawiciele Lasów Miejskich oraz Nadleśnictwa Celestynów, którzy kuszą weekendową ofertą edukacyjną dla rodzin i tłumaczą, jak reagować na spotkanie z dzikimi zwierzętami, których w zielonym Wawrze nie brakuje. Kilka metrów dalej, w strefie przedsiębiorczości, młoda warszawianka dowiaduje się, jak zarejestrować swoją pierwszą jednoosobową działalność gospodarczą w CEIDG i skorzystać z bezpłatnego wawerskiego biurka coworkingowego. Reklama Swoje stoiska mają tu także eksperci z ZUS-u, Urzędu Skarbowego, PFRON-u oraz lokalnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Można skonsultować warunki zabudowy działki z Wydziałem Architektury, a nawet porozmawiać z redakcją „Kuriera Wawerskiego” o tym, jak zgłosić temat do lokalnej gazety. Sukces sąsiedzkiej formy doradztwa Gdy zegar wybija godzinę 13:00, urzędnicy zaczynają powoli pakować dokumenty i laptopy. Trzy godziny minęły błyskawicznie. Bilans? Setki załatwionych spraw, wydanych kart, skonsultowanych projektów i – co najważniejsze – poczucie, że urząd naprawdę może być blisko ludzi. Reklama Sobotnia akcja w Wawrze udowodniła, że nowoczesna administracja to nie tylko cyfrowe usługi, ale przede wszystkim wyjście naprzeciw człowiekowi – w miejscu i czasie, który najbardziej mu odpowiada.